Kto wymyślił Stany Zjednoczone Europy?
Nazwę rozsławił Victor Hugo w 1849 roku, ale sztafeta tej idei biegnie od czeskiego króla przez polskiego powstańca aż po Churchilla i Schumana.
Warto poznać jej etapy – choćby po to, by wiedzieć, że to nie jest pomysł „z Brukseli”. Bruksela jest w tej historii dopiero ostatnim przystankiem.
1464: król i traktat
Pierwszy szczegółowy projekt związku państw europejskich wyszedł z Pragi. Jerzy z Podiebradów zaproponował władcom kontynentu stały sejm, wspólny sąd i wspólną obronę, z decyzjami podejmowanymi większością głosów. Poselstwo zabiegało między innymi o Kazimierza Jagiellończyka, a odpis traktatu do dziś leży w warszawskim AGAD. Projekt utopiło papiestwo i partykularne interesy – schemat, który w tej historii jeszcze się powtórzy.
1795: filozof i wieczny pokój
Immanuel Kant – wykładający w Królewcu, na dzisiejszym pograniczu Polski i Litwy – ujął rzecz filozoficznie: trwały pokój wymaga federacji wolnych państw, bo samo zawieszenie broni to tylko przerwa między wojnami. Jego „Ku wiecznemu pokojowi” stało się intelektualnym fundamentem wszystkich późniejszych projektów.
1831: polski powstaniec pisze konstytucję dla Europy
W środku powstania listopadowego, między bitwami, żołnierz i przyrodnik Wojciech Jastrzębowski ogłosił „Konstytucję dla Europy” – projekt wiecznego przymierza, w którym prawa europejskie stoją ponad narodowymi, a spory rozstrzygają nie armie, lecz wspólny sejm. Człowiek walczący o niepodległość Polski uważał, że najlepszym jej zabezpieczeniem będzie zjednoczony kontynent. Ten wątek – wolność narodu i jedność Europy jako sojusznicy, nie przeciwnicy – to najbardziej polski wkład w całą sztafetę.
1849: mówca i nazwa
Na paryskim kongresie pokojowym Victor Hugo dał idei nazwę, która została z nami do dziś: „Nadejdzie dzień, gdy ty, Francjo, ty, Rosjo, ty, Anglio, ty, Niemcy – wszystkie narody kontynentu – stopicie się w wyższą jedność i utworzycie braterstwo europejskie”. Wyśmiano go. Sto lat i dwie wojny światowe później nikt się już nie śmiał.
1923–1950: od ruchu do węgla i stali
Richard Coudenhove-Kalergi zbudował z idei pierwszy ruch polityczny – Paneuropę, popieraną przez Einsteina i Adenauera. Churchill w Zurychu w 1946 roku wezwał do „czegoś w rodzaju Stanów Zjednoczonych Europy” (Brytanię widząc ostrożnie z boku). A Robert Schuman w 1950 roku zrobił to, czego zabrakło wszystkim poprzednikom: zaczął od konkretu, oddając francuski i niemiecki węgiel i stal pod wspólną władzę. Idea przestała być marzeniem – stała się instytucją.
Sztafeta trwa zresztą nadal. Pytanie, czy jej następny etap dopisze Europa naszego pokolenia, pozostaje otwarte – ale jak widać, Polacy biegli w niej od początku.
Częste pytania
Kto pierwszy użył nazwy „Stany Zjednoczone Europy”?
Rozsławił ją Victor Hugo na kongresie pokojowym w Paryżu w 1849 roku. Sama idea związku państw europejskich jest jednak starsza – od projektu Jerzego z Podiebradów z 1464 roku.
Czy Polak też proponował zjednoczenie Europy?
Tak. Wojciech Jastrzębowski, uczestnik powstania listopadowego, ogłosił w 1831 roku „Konstytucję dla Europy” – projekt wiecznego przymierza narodów, ze wspólnym prawem stojącym ponad państwami.
Co proponował Coudenhove-Kalergi?
W 1923 roku założył ruch Paneuropa – pierwszy masowy ruch na rzecz zjednoczenia kontynentu. Popierali go m.in. Einstein i Adenauer; idee ruchu wpłynęły na późniejszych ojców integracji.
Czego chciał Churchill w 1946 roku?
W Zurychu wezwał do zbudowania „czegoś w rodzaju Stanów Zjednoczonych Europy”, opartych na partnerstwie Francji i Niemiec. Wielką Brytanię widział jednak jako patrona projektu, nie członka.
Kto przeszedł od słów do czynów?
Robert Schuman i Jean Monnet: deklaracja z 9 maja 1950 roku poddała francuski i niemiecki węgiel i stal wspólnej władzy. Z tego konkretu wyrosła dzisiejsza Unia Europejska.